niedziela, 4 czerwca 2017

Post [25] - Ona cienia nie miała. Jego cień miał kolce.


Autor: Sza - ma - nka
Ostatni rozdział przed miesięczną przerwą, markowany przeze mnie jako koniec sezonu ;) Mrok i Światło nie powinni już niepokoić swych potomków. Tylko... co się stanie, gdy w żyłach braknie iskry bóstw?

Post [24] - Iskra Duszy


Autor: Sparks Fly
Cisza między nami niemiłosiernie mi ciążyła. Czułam, że należałoby coś powiedzieć, o czymś porozmawiać i choć miałabym całkiem długą listę tematów, nie do końca wiedziałam, jak ubrać w słowa wszystkie pytania i wątpliwości. Jak właściwie wygląda życie w OPF-ie? Co robicie? Jak to robicie? Ile jest takich ludzi jak wy? Byłam wściekła na siebie, bo choć to było ważne, bardziej nurtowało mnie jeszcze jedno: o co chodziło z wczorajszym pocałunkiem?
Ale o tę jedną rzecz, ponad wszystko, nie mogłam zapytać. Wyszłabym na idiotkę, małą głupiutką dziewczynkę, która wyobrażała sobie nie wiadomo co. A taką nie byłam i wcale sobie nic nie wyobrażałam – po prostu lubiłam wiedzieć, na czym stoję. Ale Seth by tego nie zrozumiał. 
Przyglądałam się kątem oka, jak wybiera segregator i siada z nim na podłodze, odgarniając to, co na niej leżało. Każdy jego gest był niedbały i nonszalancki, sprawiał wrażenie, jakby wszystko to robił od niechcenia – szczerze mówiąc, chyba nic mnie bardziej nie onieśmielało.

czwartek, 1 czerwca 2017

Post [23] - Widmo przeszłości


Autor: Vivianne Peverell
Dumny profil na tle ciemniejącego horyzontu prezentował się jeszcze dostojniej niż w okolicznościach dziennych, co wręcz ocierało się o niewykonalne. Nie trzeba by długo się zastanawiać, żeby przypisać ostre rysy do osoby panicza Malfoya, zajmującej aktualnie miejsce przy balustradzie na Wieży Astronomicznej. Oczy, w których płynne srebro przelewało się, niby w rytmie morskich fal, błyszczały nieznacznie, wolne od wszelkich masek i kpin przybieranych na użytek otoczenia. Gdyby wtedy ktoś zanurzył się w tym srebrnym spojrzeniu, już nigdy nie byłby w stanie całkiem się z niego wynurzyć. A że potem zostałoby ono zakryte kolejnym z tysięcy pozorów, ułamek nieostrożnego obserwatora zachowałby się w nim na zawsze, nie mogąc wydostać się z morza metalu.



sobota, 27 maja 2017

Post [22] - Smocza opowieść


Autor: Martwiała
Na jej jasnej bluzce, gdzieś pod drobną piersią, pojawił się szkarłat, który z każdą chwilą rozlewał się coraz bardziej. Hermiona wydała z siebie cichy dźwięk przypominający „Ała” — jakby skaleczyła się w palec, a nie dostała nożem w plecy. [...] W tym właśnie momencie w Draconie coś pękło.
Kiedy rzucał się do drzwi, nie był już tym samym Malfoyem, który przez sześć lat nieustannie uprzykrzał życie szlamie Granger.
Nie zważając na obietnicę złożoną Arturowi Weasleyowi, przy akompaniamencie krzyków Ginny i Harry’ego, przebiegł przez próg domu. [...] Plama na bluzce Granger powiększała się z każdą chwilą.

Post [21] - Opowieść z Miasta Magii


Autor: ellain
Kilka następnych dni Anella spędziła, prawie nie wychodząc z mieszkania. Ruszała się jedynie po to, żeby wyjść coś zjeść, i zaraz potem wracała, nie rozmawiając z nikim. Nie musiała chodzić do pracy — Steen został ciężko ranny i biblioteka była zamknięta. Czuła się okropnie. Myślała, że kiedy zakończy się wojna, wszystko wróci do normy, ale tak nie było. Nic nigdy już nie miało być takie, jak wcześniej.

niedziela, 21 maja 2017

Post [20] - Zaginieni wędrowcy

 http://avagord.blogspot.com/

Autor: Chupacabra
 – Coś ty mi przyprowadziła? – Arnel, widząc stan Kaylan nie wiedziała co ma z nią zrobić. Rozmawiać? Nakarmić łyżeczką? – Wygląda jakby jej ktoś mózg rurką przez ucho wyssał. Na nic się nie przyda. – Poklepała Kaylan, niezbyt delikatnie, po plecach, a ta wyraźnie się skrzywiła i zgarbiła, ale tylko tyle. – Połóż ją dziecko, potem zastanowimy się, co dalej.
Kiedy Kaylan zasnęła był późny wieczór.

Post [19] - Biały Lotos

http://dragon-story.blogspot.com/

Autorka: Mari Kim
 Nie ma możliwości, aby osoby z innego świata były niezauważone dla innych ludzi. Są tak samo materialistyczne, jak wszystko dookoła. Jestem prawie przekonany, że to sprawka Odrodzenia, chociaż do tej pory nie poznałem żadnego, który by miał moc iluzji. To by znaczyło, że albo jeden nauczył się nowej sztuczki, co wątpliwe, albo… znaleźli kogoś nowego. I tu by był większy problem, bo nowy obiekt zwiększa ryzyko. Nie wiemy z czym byśmy walczyli.